Filtr cząstek stałych DPF/FAP - objawy zapchania, regeneracja i czyszczenie

Filtr cząstek stałych, czyli DPF w silnikach Volkswagena, BMW czy Forda i FAP w autach grupy PSA, to jeden z tych elementów, o którym kierowca przypomina sobie dopiero wtedy, gdy na desce rozdzielczej zapali się pomarańczowa kontrolka, a samochód nagle przestanie ciągnąć. W naszym warsztacie w Krakowie diesle z problemem zapchanego DPF to codzienność - i w większości przypadków przyczyna jest ta sama: krótkie trasy, korki i jazda wyłącznie po mieście.

W tym artykule tłumaczymy prosto i konkretnie, jak działa filtr cząstek stałych, po czym poznać, że jest zapchany, na czym polega regeneracja pasywna, aktywna i wymuszona, oraz kiedy realnie pomaga czyszczenie, a kiedy pozostaje już tylko wymiana. Bez straszenia i bez naciągania na usługi, których auto nie potrzebuje.

Piszemy to z perspektywy mechaników, którzy tygodniowo diagnozują kilka aut z zapalonym DPF i widzą, jak bardzo wynik zależy od tego, co kierowca zrobi w pierwszych dniach po pojawieniu się objawów. Im szybciej trafisz na uczciwą diagnostykę, tym większa szansa, że zamiast wymiany filtra za kilka tysięcy złotych skończy się na skutecznej regeneracji.

Czym jest filtr DPF/FAP i po co go montują w dieslach

Filtr cząstek stałych to element układu wydechowego montowany w każdym nowoczesnym silniku wysokoprężnym, którego zadaniem jest wyłapywanie mikroskopijnej sadzy powstającej podczas spalania oleju napędowego. Fizycznie jest to metalowa obudowa wypełniona ceramicznym wkładem o strukturze plastra miodu z tysiącami maleńkich kanalików. Spaliny przepływają przez porowate ścianki tych kanalików, a stałe drobiny sadzy zostają w środku, zamiast trafić do powietrza, którym oddychamy.

Skrót DPF pochodzi od angielskiego Diesel Particulate Filter i przyjął się w autach niemieckich, amerykańskich oraz azjatyckich. FAP to z kolei Filtre A Particules, czyli nazwa stosowana przez francuski koncern PSA - Peugeot, Citroen, a dziś także część modeli Opla. Różnica między nimi jest głównie technologiczna: filtry FAP wspomagane są specjalnym dodatkiem do paliwa, tak zwaną eoliną, która obniża temperaturę wypalania sadzy. W praktyce warsztatowej diagnozuje się je jednak bardzo podobnie.

Filtry cząstek stałych pojawiły się masowo po wejściu w życie normy Euro 5, a więc mniej więcej od 2009 roku, choć w niektórych markach montowano je wcześniej. To nie jest fanaberia producentów - to wymóg prawny wynikający z norm emisji spalin. Sadza z diesli zalicza się do najbardziej szkodliwych zanieczyszczeń, a dobrze działający DPF potrafi zatrzymać ponad 95 procent tych drobin.

Dla kierowcy oznacza to jedno: filtr cząstek stałych jest integralną i legalnie wymaganą częścią auta. Nie da się go traktować jak elementu opcjonalnego, który można po prostu wyrzucić, gdy zacznie sprawiać kłopoty. To ważne, bo do naszego warsztatu w Krakowie regularnie trafiają osoby przekonane, że najprostszym rozwiązaniem problemów z DPF jest jego usunięcie - a to, jak wyjaśnimy dalej, droga donikąd.

Jak działa filtr cząstek stałych - sadza, regeneracja i temperatura

Zasada działania DPF opiera się na cyklu, w którym filtr najpierw gromadzi sadzę, a następnie ją wypala. Podczas normalnej jazdy sadza stopniowo osadza się w kanalikach ceramicznego wkładu i filtr powoli się zapełnia. Sterownik silnika cały czas monitoruje stopień jego zapełnienia - robi to na podstawie czujników różnicy ciśnień przed i za filtrem oraz czujników temperatury spalin.

Gdy sadzy nazbiera się odpowiednio dużo, samochód uruchamia proces zwany regeneracją, czyli kontrolowane wypalenie nagromadzonej sadzy w bardzo wysokiej temperaturze, przekraczającej 550-600 stopni Celsjusza. W takich warunkach sadza dosłownie spala się do niewielkiej ilości popiołu, a filtr odzyskuje drożność. To normalny, zaprojektowany cykl, który w zdrowym aucie powtarza się regularnie i o którym kierowca zwykle nawet nie wie.

Kluczowe jest tu słowo temperatura. Aby regeneracja mogła się w ogóle rozpocząć i dokończyć, spaliny muszą być odpowiednio gorące przez odpowiednio długi czas. Silnik osiąga takie warunki dopiero przy dłuższej, równomiernej jeździe pod obciążeniem - na przykład na trasie ekspresowej. I właśnie tutaj zaczyna się problem większości aut jeżdżących po mieście, o czym piszemy w dalszej części.

Warto też rozumieć różnicę między sadzą a popiołem. Sadzę można wypalić podczas regeneracji, natomiast popiół, który zostaje po tym procesie oraz po spalaniu dodatków z oleju silnikowego, gromadzi się w filtrze na stałe i nie da się go wypalić. Z czasem popiół zapełnia filtr niezależnie od tego, jak dobrze jeździmy - i to jest naturalna granica żywotności DPF, którą trzeba znać, oceniając sens jego czyszczenia.

Objawy zapchanego DPF - po czym poznać, że filtr się zatyka

Zapchany filtr cząstek stałych rzadko odzywa się nagle i bez zapowiedzi. Zwykle daje sygnały stopniowo, a kierowca albo ich nie zauważa, albo je bagatelizuje, dopóki auto nie wpadnie w tryb awaryjny. Im wcześniej rozpoznasz objawy, tym większa szansa na tanią i skuteczną regenerację zamiast kosztownej wymiany.

Pierwszym i najczęstszym sygnałem jest zapalenie się kontrolki DPF - zwykle pomarańczowej ikonki filtra przypominającej prostokąt z kropkami w środku. W wielu autach kontrolka ta oznacza, że filtr jest już mocno zapełniony i samochód prosi o warunki do regeneracji, czyli o dłuższą jazdę z wyższą prędkością. Jeżeli w tym momencie zjedziesz z trasy i wrócisz do jazdy miejskiej, filtr zapcha się jeszcze bardziej.

Kolejne objawy to wyraźny spadek mocy i przejście silnika w tryb awaryjny, potocznie nazywany trybem żółwia. Auto ogranicza wtedy moc, by chronić się przed uszkodzeniem, i po prostu nie chce przyspieszać. Bardzo często towarzyszy temu wzrost spalania, bo silnik nieustannie próbuje przeprowadzić regenerację, wtryskując dodatkowe paliwo. Do tego dochodzi nierówna praca na biegu jałowym, nieprzyjemny zapach spalin oraz - w skrajnych przypadkach - rozrzedzenie oleju silnikowego paliwem.

  • Świeci kontrolka DPF lub kontrolka silnika (check engine) na desce rozdzielczej
  • Wyraźny spadek mocy i przejście auta w tryb awaryjny, tak zwany tryb żółwia
  • Zauważalnie wyższe spalanie oleju napędowego bez zmiany stylu jazdy
  • Nierówna praca silnika na wolnych obrotach i szarpanie przy przyspieszaniu
  • Częstsze niż zwykle, samoczynne próby regeneracji odczuwalne jako wyższe obroty na postoju
  • Nieprzyjemny, gęsty zapach spalin oraz podnoszący się poziom oleju na bagnecie

Dlaczego jazda miejska po Krakowie zapycha DPF

Jeżeli jeździsz dieslem głównie po Krakowie, jesteś w grupie największego ryzyka zapchania filtra cząstek stałych - i nie ma w tym żadnej przesady. Codzienne stanie w korkach na Alejach Trzech Wieszczów, krótkie przejazdy z Nowej Huty do centrum czy podrzucanie dzieci do szkoły na kilka kilometrów to dokładnie te warunki, w których DPF nie ma szans się prawidłowo zregenerować.

Problem sprowadza się do temperatury. Podczas powolnej jazdy w korku i na krótkich dystansach spaliny nie osiągają temperatury potrzebnej do wypalenia sadzy. Silnik próbuje rozpocząć regenerację, ale zanim zdąży ją dokończyć, kierowca dojeżdża na miejsce i gasi silnik. Przerwana regeneracja to jedno z najgorszych, co może spotkać filtr - sadza nie zostaje wypalona, a dodatkowo część paliwa wtryśniętego na potrzeby regeneracji trafia do oleju silnikowego i go rozcieńcza.

Do tego dochodzi krakowska specyfika: dużo świateł, wzniesienia w kierunku Krzemionek czy Salwatora, częste ruszanie i zatrzymywanie się. Silnik pracuje w kółko na niskich obrotach i pod małym obciążeniem, czyli w warunkach, które sprzyjają produkcji sadzy, a jednocześnie uniemożliwiają jej wypalenie. Diesel po prostu nie lubi takiego trybu życia - to auto zaprojektowane do dłuższych, równomiernych tras.

Dlatego pierwsza rada, jakiej udzielamy w MASTERMOTORS kierowcom z zapalającą się kontrolką DPF, jest prozaiczna: raz w tygodniu wyjedź autem za miasto i przejedź kilkanaście kilometrów drogą ekspresową ze stałą prędkością i wyższymi obrotami. Dla wielu aut jeżdżących wyłącznie po Krakowie taka regularna trasa to najtańsza profilaktyka, jaka istnieje, i realnie odsuwa w czasie moment kosztownej ingerencji w filtr.

Regeneracja DPF - pasywna, aktywna i wymuszona

W kontekście filtra cząstek stałych mówi się o trzech rodzajach regeneracji i warto rozumieć różnice między nimi, bo od tego zależy, czy poradzisz sobie sam za kierownicą, czy konieczna będzie wizyta w warsztacie. Wszystkie sprowadzają się do jednego celu - wypalenia sadzy - ale różnią się sposobem, w jaki auto osiąga potrzebną temperaturę.

Regeneracja pasywna zachodzi samoczynnie, bez żadnej ingerencji sterownika, podczas długiej jazdy pod obciążeniem, na przykład na autostradzie. Spaliny są wtedy na tyle gorące, że sadza wypala się na bieżąco. To najzdrowszy scenariusz dla filtra i zarazem powód, dla którego auta jeżdżące dużo w trasie praktycznie nie mają problemów z DPF. Kierowca nie musi nic robić - wszystko dzieje się w tle.

Regeneracja aktywna uruchamiana jest przez sterownik silnika, gdy ten wykryje, że filtr jest zapełniony, a warunki do regeneracji pasywnej nie występują. Komputer wtryskuje wtedy dodatkową dawkę paliwa, by sztucznie podnieść temperaturę spalin i wypalić sadzę. Ten proces również może zakończyć się sukcesem podczas jazdy, ale wymaga kilkunastu minut nieprzerwanej jazdy - i właśnie on najczęściej zostaje przerwany w mieście, gdy kierowca gasi silnik w połowie cyklu.

Regeneracja wymuszona, nazywana też serwisową lub statyczną, to już interwencja warsztatowa. Podłącza się komputer diagnostyczny, sprawdza, czy filtr nadaje się jeszcze do wypalenia, i uruchamia regenerację na postoju, kontrolując temperaturę oraz ciśnienia. Wykonujemy ją w MASTERMOTORS wtedy, gdy auto samo nie jest już w stanie się zregenerować, ale filtr nie jest jeszcze na tyle zapchany sadzą, by konieczne było jego wyjęcie i mycie. To często ostatni tani moment, by uratować filtr.

Czyszczenie DPF a wymiana - co się bardziej opłaca

Gdy regeneracja wymuszona już nie wystarcza, bo filtr jest zapchany zbyt mocno albo zawiera dużo popiołu, pozostają dwie drogi: czyszczenie fizyczne lub wymiana. Wybór między nimi zależy od stanu wkładu ceramicznego, przebiegu auta i tego, ile popiołu nagromadziło się w filtrze przez lata. Uczciwa ocena tego stanu to podstawa - i tego oczekuj od dobrego warsztatu.

Czyszczenie DPF polega na wyjęciu filtra z auta i dokładnym wypłukaniu go specjalistycznymi preparatami lub metodą ultradźwiękową, tak by usunąć zarówno sadzę, jak i popiół, którego nie da się wypalić żadną regeneracją. Dobrze wyczyszczony filtr odzyskuje przepustowość bardzo zbliżoną do fabrycznej i może służyć kolejne lata. To rozwiązanie znacznie tańsze niż wymiana i w większości przypadków w pełni skuteczne, o ile ceramiczny wkład nie jest fizycznie uszkodzony.

Wymiana filtra na nowy lub dobrej jakości zamiennik wchodzi w grę wtedy, gdy wkład jest wypalony, popękany lub nadtopiony w wyniku wielokrotnych, agresywnych regeneracji albo tankowania kiepskiego paliwa. Uszkodzonej ceramiki nie da się naprawić ani wyczyścić - taki filtr trzeba wymienić, inaczej problem wróci po kilku tygodniach. Oryginalny DPF potrafi być bardzo drogi, dlatego zawsze warto najpierw rzetelnie sprawdzić, czy czyszczenie nie załatwi sprawy.

  • Czyszczenie fizyczne - opłaca się przy zapchaniu sadzą i popiołem, gdy ceramika jest cała
  • Regeneracja wymuszona - najtańsza opcja, gdy filtr jest zapełniony, ale nie zabrudzony popiołem
  • Wymiana filtra - konieczna przy pękniętym, wypalonym lub nadtopionym wkładzie ceramicznym
  • Zamiennik zamiast oryginału - rozsądny kompromis cenowy przy sprawdzonej jakości części
  • Zawsze przed decyzją - pomiar ciśnień, ocena ilości popiołu i sprawdzenie przyczyny zapychania

Ile kosztuje regeneracja, czyszczenie i wymiana DPF

Koszt uporania się z problemem DPF potrafi się różnić kilkukrotnie w zależności od tego, na jakim etapie trafi się do warsztatu. To kolejny powód, by nie odkładać diagnostyki - im dłużej jeździsz z zapaloną kontrolką i przerywanymi regeneracjami, tym większe prawdopodobieństwo, że z taniej regeneracji zrobi się droga wymiana. Poniżej orientacyjne widełki, które pomagają zaplanować budżet.

Najtańsza jest regeneracja wymuszona komputerem, bo nie wymaga demontażu filtra - to zwykle wydatek rzędu kilkuset złotych. Czyszczenie fizyczne, czyli wyjęcie filtra, jego przepłukanie i ponowny montaż, kosztuje więcej, bo wiąże się z pracochłonnym demontażem i użyciem specjalistycznego sprzętu. Najdroższa pozostaje wymiana - tu o cenie decyduje przede wszystkim to, czy montujemy oryginał, czy zamiennik, oraz jak skomplikowany jest dostęp do filtra w danym modelu.

Do tego dochodzą koszty, o których łatwo zapomnieć. Jeżeli przerywane regeneracje rozrzedziły olej paliwem, konieczna będzie jego wymiana wraz z filtrem. Czasem trzeba też wymienić czujniki ciśnienia lub temperatury, które przy zapchanym filtrze zdążyły się uszkodzić. Uczciwa wycena zawsze uwzględnia te elementy z góry, zamiast dokładać je po fakcie.

W MASTERMOTORS w Krakowie zaczynamy zawsze od diagnostyki i oceny realnego stanu DPF, a dopiero potem podajemy konkretną wycenę dopasowaną do Twojego auta i sytuacji. Dzięki temu nie płacisz za wymianę, jeśli wystarczy regeneracja, ani nie wydajesz pieniędzy na czyszczenie filtra, który i tak trzeba wymienić. Zawsze tłumaczymy, za co dokładnie płacisz i jaka jest szansa powodzenia danej metody.

  • Regeneracja wymuszona komputerem - najtańsza, bez demontażu filtra
  • Czyszczenie fizyczne filtra - droższe, wymaga wyjęcia i przepłukania wkładu
  • Wymiana na zamiennik - koszt zależny od modelu i dostępności części
  • Wymiana na oryginał - najdroższa opcja, zwykle przy braku dobrego zamiennika
  • Koszty dodatkowe - wymiana oleju rozcieńczonego paliwem, czujniki ciśnienia i temperatury

Dlaczego usuwanie DPF jest nielegalne i szkodliwe

Kiedy koszty naprawy rosną, w głowie kierowcy pojawia się pokusa: może po prostu wyciąć filtr i wgrać odpowiednie oprogramowanie, żeby raz na zawsze pozbyć się problemu. Rozumiemy tę logikę, ale w MASTERMOTORS takich usług nie wykonujemy i konsekwentnie odradzamy je klientom. Powodów jest kilka i każdy z nich jest poważny.

Po pierwsze, jest to niezgodne z prawem. Usunięcie filtra cząstek stałych oznacza ingerencję w układ oczyszczania spalin, przez co auto przestaje spełniać normę emisji, na którą zostało zarejestrowane. Podczas badania technicznego diagnosta ma obowiązek to wychwycić, a jazda takim samochodem grozi negatywnym wynikiem przeglądu, mandatem, a nawet zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. W miastach takich jak Kraków, gdzie coraz mocniej reguluje się emisję spalin i tworzy strefy czystego transportu, to ryzyko realnie rośnie z roku na rok.

Po drugie, jest to szkodliwe dla zdrowia i środowiska. Auto z usuniętym DPF wypuszcza do powietrza całą sadzę, którą filtr powinien zatrzymać - a mówimy o cząstkach na tyle drobnych, że wnikają głęboko do płuc. W mieście, gdzie i tak zmagamy się z problemem smogu, świadome pozbawianie auta filtra to działanie wprost przeciwne interesowi wszystkich mieszkańców, wliczając samego kierowcę i jego rodzinę.

Po trzecie, jest to nieopłacalne w dłuższej perspektywie. Samochód z wyciętym i wyprogramowanym DPF traci na wartości, a przy sprzedaży uczciwy nabywca albo zrezygnuje z zakupu, albo mocno zbije cenę. Do tego przywrócenie fabrycznego stanu, gdy zajdzie taka potrzeba na przykład przed sprzedażą lub przeglądem, potrafi kosztować więcej niż porządna regeneracja czy czyszczenie na samym początku. Zdecydowanie lepiej zainwestować w prawidłowe zdiagnozowanie i rozwiązanie przyczyny zapychania niż uciekać od problemu w sposób, który wróci ze zdwojoną siłą.

Jak dbać o DPF i uniknąć zapchania - profilaktyka na co dzień

Najtańsza naprawa filtra cząstek stałych to ta, której w ogóle nie trzeba robić. Dobra wiadomość jest taka, że przy odrobinie świadomości kierowca może realnie wydłużyć życie DPF i uniknąć większości problemów. Nie chodzi o żadne skomplikowane zabiegi, tylko o kilka nawyków dopasowanych do tego, jak i gdzie jeździmy.

Podstawą jest zapewnienie filtrowi warunków do regeneracji. Jeżeli poruszasz się głównie po Krakowie na krótkich dystansach, staraj się regularnie, choćby raz w tygodniu, wyjechać na dłuższą trasę i przejechać kilkanaście kilometrów ze stałą, wyższą prędkością i obrotami powyżej dwóch tysięcy. To pozwala filtrowi się wypalić i przerywa błędne koło niedokończonych regeneracji. Jeśli zauważysz, że rozpoczęła się regeneracja aktywna, w miarę możliwości nie gaś od razu silnika, tylko pozwól jej się dokończyć.

Ogromne znaczenie ma też olej silnikowy. Do diesla z filtrem cząstek stałych wolno lać wyłącznie olej o obniżonej zawartości popiołów, oznaczany jako low SAPS i spełniający normę wymaganą przez producenta. Zwykły olej niedostosowany do DPF przyspiesza gromadzenie się popiołu, którego nie da się wypalić, i skraca żywotność filtra. Równie ważne jest tankowanie paliwa dobrej jakości na sprawdzonych stacjach, bo tanie paliwo z domieszkami zwiększa produkcję sadzy.

Ostatnia rada brzmi: reaguj na pierwsze objawy, nie na tryb awaryjny. Jeśli zauważysz zapaloną kontrolkę DPF, wzrost spalania czy nierówną pracę silnika, przyjedź na diagnostykę, zanim filtr zatka się na dobre. W MASTERMOTORS przy ul. Jasnogórskiej 135A w Krakowie sprawdzamy stan filtra komputerem, mierzymy ciśnienia i realnie oceniamy, czy wystarczy regeneracja, czy potrzebne będzie czyszczenie. Umów wizytę pod numerem +48 791 136 823 - im wcześniej zajrzymy do auta, tym więcej możliwości i tym mniejszy koszt.

  • Raz w tygodniu dłuższa trasa poza Krakowem z wyższymi obrotami dla regeneracji pasywnej
  • Nie gaś silnika w trakcie regeneracji aktywnej, jeśli to możliwe
  • Stosuj wyłącznie olej low SAPS zgodny z zaleceniami producenta
  • Tankuj paliwo dobrej jakości na sprawdzonych stacjach
  • Reaguj już na pierwszą zapaloną kontrolkę DPF, a nie dopiero na tryb awaryjny
  • Wykonuj regularną diagnostykę komputerową, by wychwycić problem zawczasu

Częste pytania

Czy mogę jeździć autem z zapaloną kontrolką DPF?

Krótko - tak, ale tylko po to, by pomóc filtrowi się zregenerować. Gdy zapali się kontrolka DPF, wyjedź na dłuższą trasę i jedź kilkanaście minut ze stałą, wyższą prędkością, aby umożliwić wypalenie sadzy. Jeżeli kontrolka nie gaśnie mimo takiej jazdy albo auto wpadło już w tryb awaryjny, nie zwlekaj z wizytą w warsztacie, bo dalsza jazda po mieście tylko pogłębi zapchanie i podniesie koszt naprawy.

Ile kilometrów wytrzymuje filtr cząstek stałych?

Przy jeździe głównie trasowej i prawidłowej eksploatacji DPF potrafi wytrzymać nawet 200-250 tysięcy kilometrów lub więcej, zanim nagromadzi tyle popiołu, że konieczne będzie czyszczenie lub wymiana. W aucie jeżdżącym wyłącznie po Krakowie na krótkich dystansach filtr może zacząć sprawiać problemy znacznie wcześniej. Kluczowy jest nie sam przebieg, lecz warunki, w jakich auto pracuje na co dzień.

Czym różni się regeneracja pasywna od aktywnej?

Regeneracja pasywna zachodzi samoczynnie podczas długiej jazdy pod obciążeniem, gdy spaliny są na tyle gorące, że sadza wypala się na bieżąco - kierowca nie musi robić nic. Regeneracja aktywna jest uruchamiana przez sterownik, który wtryskuje dodatkowe paliwo, by sztucznie podnieść temperaturę spalin. Aktywna wymaga kilkunastu minut nieprzerwanej jazdy i to właśnie ona najczęściej zostaje przerwana w mieście, gdy gasimy silnik zbyt wcześnie.

Czy czyszczenie DPF jest skuteczne, czy lepiej od razu wymienić filtr?

W większości przypadków czyszczenie jest w pełni skuteczne i znacznie tańsze od wymiany, o ile ceramiczny wkład filtra nie jest fizycznie uszkodzony. Dobrze wyczyszczony DPF odzyskuje przepustowość zbliżoną do fabrycznej i służy kolejne lata. Wymiana jest konieczna dopiero wtedy, gdy wkład jest popękany, wypalony lub nadtopiony. Dlatego zawsze warto najpierw zlecić rzetelną ocenę stanu filtra.

Dlaczego jazda po mieście zapycha filtr cząstek stałych?

Podczas powolnej jazdy w korkach i na krótkich dystansach spaliny nie osiągają temperatury potrzebnej do wypalenia sadzy, więc regeneracja albo się nie rozpoczyna, albo zostaje przerwana, gdy dojeżdżamy na miejsce i gasimy silnik. Sadza nie zostaje wypalona i stopniowo się gromadzi. W warunkach krakowskich - dużo świateł, korki, krótkie trasy - to bardzo częsta przyczyna zapychania DPF w dieslach.

Czy usunięcie DPF to dobry sposób na pozbycie się problemu?

Nie. Usunięcie filtra jest niezgodne z prawem, bo auto przestaje spełniać normę emisji spalin, na którą zostało zarejestrowane, co grozi negatywnym przeglądem, mandatem lub zatrzymaniem dowodu. Jest też szkodliwe dla zdrowia i środowiska oraz obniża wartość auta przy sprzedaży. W MASTERMOTORS nie wykonujemy usuwania DPF i zawsze doradzamy legalne rozwiązanie w postaci regeneracji, czyszczenia lub wymiany.

Jaki olej stosować, żeby nie niszczyć DPF?

Do diesla z filtrem cząstek stałych należy stosować wyłącznie olej o obniżonej zawartości popiołów, oznaczany jako low SAPS i spełniający normę wymaganą przez producenta danego silnika. Zwykły olej, niedostosowany do DPF, przyspiesza gromadzenie się popiołu, którego nie da się wypalić żadną regeneracją, i skraca żywotność filtra. Dobór właściwego oleju to jedna z najprostszych i najtańszych form dbania o DPF.

Gdzie sprawdzić stan DPF w Krakowie?

Stan filtra cząstek stałych ocenimy w MASTERMOTORS przy ul. Jasnogórskiej 135A w Krakowie. Podłączamy komputer diagnostyczny, sprawdzamy stopień zapełnienia, mierzymy ciśnienia przed i za filtrem oraz oceniamy ilość popiołu, a następnie tłumaczymy, czy wystarczy regeneracja, czy potrzebne jest czyszczenie lub wymiana. Wizytę umówisz telefonicznie pod numerem +48 791 136 823.